Z Konwentu na poste restante

Jaśnie wielmożny panie Hrabio,

W  pierwszych słowach swojego listu pyta mnie pan Hrabia, jak mi się podobało na Konwencie Polskich Winiarzy w Sandomierzu. Otóż musi pan Hrabia wiedzieć, że już czuję się dobrze. Wystarczyło przespać cięgiem trzynaście godzin i jestem w stanie zebrać myśli i ogarnąć ten nadmiar wrażeń.

Po szczegóły odsyłam pana Hrabiego do źródeł pisanych – relacji Marty Wrześniewskiej i Tomka Prange-Barczyńskiego. Jako paneliści musieli nad każdym winem pochylić się szczegółowo, o każdym wyrobić sobie opinię. Ja miałem wolność skupić się na tych, które szczególnie mnie uwiodły i na ich podstawie wysnuć kilka wniosków, którymi się z Panem Hrabią teraz chętnie podzielę.

Ale na początek – kilka słów natury ogólnej. Przede wszystkim panu Hrabiemu by się spodobało w Sandomierzu, bo habitów tu widać na ulicy więcej niż przed wojną i wszędzie jest tak blisko, że można dojechać w najwyżej dwa konie. No i Konwent się odbywał na Zamku, co jest ze wszech miar słuszne i zbawienne. Chętnie bym, krótko mówiąc – i nie tylko ja zresztą – widział konwent w Sandomierzu corocznie.

DSC_3460

Co się win tyczy, musi wielce szanowny Pan Hrabia wiedzieć, że jest dobrze. Białe wina były w większości smaczne, a w dużej części po prostu świetne. Wina musujące tylko dwa, ale oba ekstra, różowych – smakowitych – kilka, i wreszcie czerwień, w kratkę, bo taki mieliśmy rocznik 2013.

Mam swoje prywatne gwiazdy. Numer jeden tego Konwentu to dla mnie podkarpacka Winnica Sztukówka ze znakomitymi winami: czerwoną Bazuną 2013 i białymi Złóbcokami 2013. Sztukówka to europejskiej klasy wina ubrane w arcyciekawy koncept, w którym nie ma nic wymuszonego – ich nazwy odnoszą się do tradycyjnych ludowych instrumentów, etykiety są atrakcyjne i intrygujące, a wina oficjalnie dostępne w handlu. Brawo!

IMG_20140602_205232

Miejsce drugie to małopolska Winnica Kresy – świetne Rondo Rose 2013 i Regent Rose 2013 oraz biały JURA!SIC! 2013 potwierdzają klasę tej od lat konsekwentnie jakościowej winnicy. Byle szybko zakończyła wszystkie procedury, a jej wina trafiły do oficjalnej dystrybucji, bo ze wszech miar na to zasługują.

Na pańską uwagę, panie Hrabio, oraz wyróżnienie zasługują także utrzymująca od lat wysoki poziom Winnica Solaris z Małopolskiego Przełomu Wisły, ze świetnym Roni 2013 (Rondo) i Solero 2013 (Solaris), oraz małopolska Winnica Amonit ze świetnym Solarisem 2013, mineralnym i apetycznym.

Na koniec jeszcze, bo wyobrażam sobie panie Hrabio, że nieco pan już przysypia, słowo o dwóch winach, o których tutaj teraz nie piszę, a które były najlepsze ze wszystkich. Naturalny, biały, musujący Gajus 2013 z Winnicy Gaj to objawienie głównej degustacji konwentowej – ale będę o nim pisał za chwilę na Winicjatywie. A pomarańczowe wina z Winnicy Pod Dębem Wacława Matłoka, których próbowaliśmy podczas nieformalnej części Konwentu, poświęcę kiedyś tyle czasu i uwagi, na ile zasługują. I będzie tego bardzo dużo.

I to tyle, jaśnie wielmożny panie Hrabio. Jak pan widzi, przybywa powodów, dla których mógłby pan Hrabia wrócić do Polski. Tylko do kogo ja bym wtedy pisał na poste restante?

Reklamy