Złowroga podłoga

Rok temu, kiedy jechałem do Janowca na Święto Wina, był upał niemożebny, żółta franca grzała z całych sił. W tym roku – wiatr, syf, ulewa. Rok temu degustowaliśmy wina w piątek, dzień przed imprezą. W tym roku w ostatniej chwili degustacja decydująca o przyznaniu Znaków Karty Małopolskiego Przełomu Wisły – tej pionierskiej polskiej protoapelacji – przełożona została na sobotę, co spowodowało niejaką konfuzję. W zeszłym roku Zbyszek Kmieć gotował swoje legendarne szparagi, do których piliśmy wino Basi i Marcina Płochockich, w tym roku główny ciężar żywienia gości Święta przejąć miała bezduszna firma cateringowa, a Płochockich – miało zabraknąć.

Słowem – złe omeny, nieprzychylne znaki na niebie i ziemi. Zawisła w powietrzu niepewność, nawet podłogi sielankowego dworku położonego przy janowieckim Zamku, w którym przyszło mi spać, trzeszczały inaczej, nie muzealnie jak rok temu, lecz jakby złowrogo.

IMG_20130527_215649

A potem przyszedł poranek i wypogodziło się nad Zamkiem i pyszna jajecznica z boczkiem w restauracji Serokomla podana ze znakomitym miejscowym chlebem rozproszyła demony nocy. I degustowaliśmy z Ewą Rybak, Wojtkiem Bosakiem i Mariuszem Kapczyńskim wina z Przełomu z rocznika 2012 i rzeczywiście okazały się przełomowe. W porównaniu z rokiem zeszłym znakomicie wypadły wina białe: dojrzałe, z dobrą owocowością, czyste, mineralne… Taka Hiberia 2012 z Winnicy Solaris na przykład, jedno z przynajmniej kilku win po prostu znakomitych, i to bez stosowania taryfy ulgowej dla polskiego winiarstwa. Były też cztery wina różowe, wszystkie ciekawe, a jedno z nich wprost wybitne – soczyste, herbaciano-owocowe, doskonale zbudowane Rose 2012 z Winnicy Rzeczyca to wino klasy europejskiej, amen.

IMG_20130527_215511

Gorzej z czerwienią. Małopolski Przełom Wisły to niby z założenia nie jest terroir dla czerwieni, ale w 2011 roku wypadły one co najmniej przyzwoicie. Tym razem na wyróżnienie zasłużyło jedynie modelowo środkowoeuropejskie, ziemiście-liściaste Rondo 2012 z Winnicy Wieczorków. Mniam.

A potem przyszło Święto Wina i przyszli ludzie, tłumy ludzi i przyjechał Zbyszek, który się nie poddaje i także tym razem w końcu postawił na swoim i gotował dla ludzi. I choć na mnie już przyszedł czas to widziałem jak Święto nabiera tempa – miejscowe wino lało się szerokim strumieniem, a ja wyjeżdżałem z Janowca w głębokim przekonaniu, że tego strumienia  już nic nigdy nie zatrzyma.

IMG_20130525_203345

Advertisements

One Comment on “Złowroga podłoga”

  1. Czysmakuje? pisze:

    Miał Pan szczęście do Serokomli. Nasz posiłek nie była tak wspaniały :). Co do win – białe i różowe w tym roku rządziły.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s