Ogłoszenia parafialne

Strasznie się ostatnio rozpoetyzowałem, licencia graphomanica straszy z każdego zakątka, co się jednym pewnie podoba bardziej, innym zaś mniej. Łacno jednak wśród takiego bujania w obłokach zapomnieć o przyziemnych faktach – zwłaszcza, jak się nie pamięta, że istnieje życie poza fejsem. A istnieje, choćby tutaj, na Kontrze. Dlatego tym razem garść suchych faktów, które zwykle wrzucam na FB.

Po pierwsze, adres. Ponad rok życia Kontretykiety, trzydzieści tysięcy odwiedzin i blisko sto postów to doskonały pretekst do zmian. Zaczynamy od zmiany adresu – od teraz zapraszam pod adres krótki i węzłowaty adres kontretykieta.com Kolejne zmiany przyjdą niebawem.

Po drugie, bezwstydne samochwalstwo. Od jakiegoś czasu jak już ktoś musi, to może czytać  Janickiego nie tylko tutaj, ale także na łamach  portalu Winicjatywa.pl oraz, od czasu do czasu, w drukowanym „Magazynie Wino”. Na Winicjatywie publikuję mniej lub bardziej zabawny, ale w miarę regularny cykl poświęcony winom i kulinariom z terenu dawnej C.K. Monarchii, w najnowszym MW znajdziecie zaś współpopełniony z Josephem di Blasim artykuł o winach pomarańczowych.

Po trzecie, sezon winiarski w pełni, aż się trudno połapać co i gdzie i kiedy. Stąd też mniej ostatnio piszę, a więcej degustuję. Ale sezon się skończy i proporcje się odwrócą. Nieuchronny cykl natury, po prostu.

Po czwarte, wino. Żeby nie było że z pustymi rękami PT Publiczność zostawiam. tym razem naprawdę duża niespodzianka. Otóż od firmy Mardec, która sprowadza do Polski ambitniejsze wina z Bułgarii, otrzymałem butelkę co najmniej zaskakującą: Mavrud 2003 z wytwórni Pulden. Wino dość w sumie wiekowe, z lokalnej odmiany znanej z potencjału dojrzewania. Butelka okazała się świetna. W nosie wyraźna ewolucja z aromatami suszonych owoców, zwłaszcza żurawiny, oraz tytoniu, a do tego usta proste, równe z nosem, bardzo krągłe, o pijalności owocowej herbaty. Żadnego przeciążenia, przegotowania, wulgarności, po prostu bardzo smaczne wino o podręcznikowo balsamicznym nosie. Gdy już po degustacji sprawdziłem cenę, przecierałem oczy ze zdumienia – trzydzieści dziewięć złotych! Niby dużo jak na Bułgarię – ale jak na takie wino, to po prostu skandalicznie tanio. Uprasza się o nie przegapienie.

I tyle, w telegraficznym skrócie. Idźcie w pokoju, pijcie wino, wracajcie. Amen.

 

Reklamy

7 Komentarzy on “Ogłoszenia parafialne”

  1. Kris pisze:

    Ten to ma parcie na szkło. Ja zrobiłem, ja napisałem, bende go zjadł?;)

  2. blurppp pisze:

    Nie ma to jak u siebie 🙂

  3. Tekst o winach pomarańczowych bardzo dobry, brakowało go. A co do Bułgara z 39 zeta, to ja dostałem bez tuby. Normalnie mi przykro, nie będzie gdzie kolejnych korków składować.

  4. borysa pisze:

    a różowego nie dostałeś? ja muszę to zjeść, ale chora jestem:(

  5. Bożena pisze:

    bug zapłać


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s