Róża jest różą jest różą

Arcydzieło Gabrio Biniego...

To jest moja głowa. Koło tej głowy lewitują sobie, niby w reklamie jakiegoś środka na zgagę, dwa byty nadprzyrodzone. Takie dwa duszki, jeden może bardziej anielski, drugi bardziej diabelski, ale do kategorii dobra i zła się nie przywiązujmy, wiadomo, pełen relatywizm – tu chodzi bardziej o atrybuty, o jakieś skrzydełka czy kopytka. Zresztą ten diabełek mimo zapachu siarki całkiem jest czyściutki, za to aniołek lubi pachnieć, jakby się wytarzał w gnojowicy na podwórku.

Duszki leniwie unoszą się na wysokości moich uszu i gadają. Ten ze skrzydełkami, woniejący obornikiem, mówi coś o fazach księżyca, o świętości życia poczętego w glebie, wyklina posługiwanie się drewnem (czyżby jakaś trauma po Drzewie Poznania?), wszelkie hierarchie nazywa piekielnymi wynalazkami, przeciwstawiając im indywidualistyczne dążenie do szczęścia i doskonałości. Jest to, trzeba przyznać, mały idealista, tezy jego dosyć są utopijne – czego się jednak spodziewać po mieszkańcu raju?

Duszek drugi to nie jest żaden przaśny Rokita mieszkający w dziupli – choć łączy ich skłonność do drewna. To jest  elegancki pan, całkiem nieźle znający naszą rzeczywistość realista, który słuchając kolegi skrzydlatego uśmiecha się z pobłażaniem lub z niecierpliwością wznosi oczy ku – och, paradoksie! – niebu. A potem sam zaczyna szeptać – żebym się nie dał zwariować, że wszystko jest dla ludzi, że nic nie jest z założenia dobre ani złe, tylko może być źle albo dobrze zrobione, może smakować albo nie smakować. Coś mruczy o fanatykach, o pseudonauce i sekciarstwie.

... i Gabrio Bini we własnej osobie.

Byt skrzydlaty ma swoje momenty triumfu. Jak wtedy, kiedy piłem wina od Gabrio Biniego, winiarza z wyspy Pantelleria, znanej z win słodkich. Facet nie dość, że wygląda tak, jak powinien wyglądać ekscentryczny naturalny winemaker, to jeszcze osiąga w swoich winach naturalną ekspresję, której nie da się porównać  z niczym na tej małej planecie. W czerwone Serragghia Rosso Fanino 2007 można po prostu uwierzyć – to wino jest jak różaniec, w tym sensie, że jest całe na temat róży. W nosie jest najpierw napar z owocu róży, potem różane płatki, wreszcie głębokie, gęste różane perfumy… Usta mają  cudowną świeżość, owoc nie kończy się nigdy, picie tego wina jest jak dotyk doskonałości. Dodajmy, że jest to całkowicie naturalny kupaż Cataratto i Pignatello z dodatkiem Moscato d’Alessandria, całość winifikowana i fermentowana w amforze.

Także Serragghia Bianco 2009, wino pomarańczowe par excellence, wytrawna wersja Moscato d’Alessandria, to wino absolutne, soczyste, intensywne, z niezrównanym drajwem i energią.

Ale także byt kopytny miewa dobre chwile. Jak w zeszłą sobotę, kiedy piliśmy do dużej kolacji wina na wskroś konwencjonalne  – a przy tym doskonałe. Jak pyszne do małż Pouilly Fume Les Vallons 2010 od Michela i Davida Bailly, jak krągłe i pełne Val Sottilo Crianza 2006, jak wreszcie wspaniale ułożone, zbalansowane, obezwładniające Barolo 1999 z Marchesi di Barolo… A były też świetne wina z połowy drogi, z winogron z upraw naturalnych, ale starzone w drewnie – Matassa Cuvee Romanissa 2006, nasz srebrny i mój złoty medalista z tegorocznego Grand Prix Magazynu Wino, czy Prunaiolo 1999, wino bardzo już dojrzałe, mocno ewoluowane, ale wciąż znakomite do polędwicy…

Krajobraz po bitwie

Tak to jest z tymi duszkami – gdzie dwa się biją, tam ja korzystam. Bo przecież dobrze jest mieć ideały, ale wszystko jest dla ludzi. Zwłaszcza wino.

Reklamy

7 komentarzy on “Róża jest różą jest różą”

  1. Kris pisze:

    Ech to Barolo było obłędne…nawiązując do nowej tradycji komunikowania się przez Kontrę – raz jeszcze dzięki za wspaniałą kolację. Val Sotillo, które miałem za ciekawe, na tle Matassy i Barolo wypadło zbyt krągle. Ale białe nie zawiodło. Ten sprzedawca z Winarium ma naprawdę dobrą passą w polecaniu mi wina:)

    • kubajanicki pisze:

      Ależ do usług 🙂 Biniego też kiedyś musisz spróbować.

      • Kris pisze:

        Chętnie. Pamiętaj, że kolejny odcinek come dine with me już w czwartek. Nie zdradzę Ci naszej punktacji, ale no atmosfera miła, dania znakomite;)
        U nas niestety gorączka u Franka, więc bytność u Majkoszy zagrożona. A w każdym razie dwuosobowa bytność na pewno.

  2. Nice Kuba!

    Except the Serragghia Bianco was a 2009 🙂

    cheers

  3. Zaratustra pisze:

    Piszesz: „to jeszcze osiąga w swoich winach naturalną ekspresję, której nie da się porównać z niczym na tej małej planecie.”

    Wyjaśnij może skąd Ty możesz to wiedzieć? Myślisz że te kilka win jakie spróbowałeś daje Ci jakieś prawo do tego typu sądów? „Z niczym na planecie”? Jak wielki musi być twój atenszynłoryzm żeby coś takiego napisać nie znając choćby kikudziesięciu roczników, choćby jednego wina. Gdyby takie rzeczy wypisywał egzaltowany nastolatek można by to zrozumieć. Od podobno wykształconego 30to latka można by oczekiwać odrobiny refleksji nad własną, zerowym doświadczeniem winiarskim.

    • kubajanicki pisze:

      Naprawdę jest mi bardzo, bardzo przykro, że ktoś nie rozumie tak prostego środka stylistycznego jak hiperbola. Radzę zguglować, może to uchroni przed kompromitacjami w przyszłości.

      A tak bardziej ogólnie to proponuję łyk Serragghii, kilka głębokich wdechów i refleksję w temacie „Jaką rolę w moim życiu pełni anonimowe hejtowanie ze szczeniackimi wycieczkami osobistymi na blogach winiarskich i jakie pełni funkcje kompensacyjne?” Forma wypowiedzi dowolna, hiperbole dozwolone.

      Przy okazji ewentualnych naśladowców chcę zmartwić – odpowiadam na ten komentarz, bo świetnie pokazuje pewną specyficzną mentalność, obecną niestety także w naszym winnym światku: aroganckie przekonanie o własnej wyższości połączone z ignorancją (lub skrajnie złą wolą) oraz zwykłym chamstwem, ośmielonym internetową anonimowością. Więc to jest takie exemplum dla przyszłych pokoleń, ale już proszę nie liczyć na polemiki na tym poziomie, szkoda czasu i atłasu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s