Duma i uprzedzenie

Przynudzałem ostatnio poezją, to dziś będzie popularnie: pamiętam otwarcie pierwszego McDonalda w Krakowie. Złote łuki  jako złoty cielec, śmieszne bułki z mielońcem jako zakazany owoc, fetysz konsumpcji. Nikt wtedy myślał o foodmiles, nikt szukał jajek z wolnego chowu, nikogo nie cieszyło, że w jednej budce na Kleparzu (nie powiem której) dostać można grasicę za bezcen. Liczył się duch Zachodu, obtoczony w panierce i usmażony w głębokim tłuszczu.

Albo inne wspomnienie – pierwszy sklep wielkopowierzchniowy w mieście. Wierzcie albo nie, ale posiadanie kart do Makro było wtedy oznaką przynależności do wąskiej grupy uprzywilejowanych, przepustką do świata zakupów na nieznaną wcześniej skalę. Co z tego, że wszystko kupować trzeba było na zgrzewki, że w zasadzie Makro to półhurtownia dla handlu i gastronomii – wtedy to było COŚ!

Oczywiście po latach możemy się śmiać ze swojej ówczesnej naiwności, świata liznęliśmy, nie tak łatwo nas już byle błyskotką zauroczyć. Makro kojarzy się dziś raczej z facetami w skórzanych kurtkach, kupującymi mrożone zapiekanki do swojej – nie znoszę tego wyrażenia – małej gastronomii, niż z blichtrem shoppingu. Ale wiadomo, sentyment jakiś w człowieku zostaje…

Wstęp ten stąd, że zupełnie nieświadome moich młodzieńczych z nim przejść Makro, w osobie sympatycznej pani z działu marketingu i PR, przysłało mi, podobnie jak wielu innym blogerom, wino. Nie całą zgrzewkę co prawda, ale trzy butelki, z czego póki co otworzyłem dwie.

Trochę mi zeszło, zanim to się stało, z powodów oczywistych. Człowiek ciężko pracuje na wizerunek pretensjonalnego snoba, a tu nagle – Makro. Ale, jak mawiali starożytni, służba nie drużba. Flachy obie pękły.

Valmarone Prosecco na dzień dobry straszy plastikowym korkiem. Te słowa piszę w Kijowie, stolicy kraju, który tanim winem musującym stoi (a raczej płynie) – ale nawet w tych najtańszych, jak w popijanym teraz Artemiwskim, korek jest tradycyjny, korkowy. Plastik to domena napojów gazowanych winopodobnych słodkich, produkowanych w Białymstoku, z bukwami na etykiecie dla picu. Nie należy się więc dziwić, że na widok tego Prosecco serce podeszło mi do gardła – plastikowy czop wyciągnąłem niezwłocznie, żeby winem niesforny organ spławić z powrotem na właściwe miejsce.  W nosie było ciut redukcyjnie, ulotnie, z lekką owocową słodyczą. Usta proste, o dość agresywnym dwutlenku węgla, zatykającym jak w coli, bez wielkiego wyrazu, ciut toporne – ale nie budzące obrzydzenia, wypijalne. Nie wiem, ile kosztuje taka butelka w Makro – ale Google podpowiada, że w jakiejś restauracji można ją mieć za 31 zł.  W restauracji za tyle ciężko w ogóle o jakiekolwiek wino, więc to się mu liczy na plus.

Jeszcze gorzej zaprezentowało się wizualnie różowe z RPA, Nederburg Foundation Rose 2010. Butelka dziwaczna, taki niby wazonik, ani słowa o tym, jakie szczepy w środku. Alarm mi się włączył, code pink – jak się okazuje, niepotrzebnie. Nos miało to coś delikatny, odrobinę landrynkowy, z lekką  nutą porzeczkową i herbacianą. Usta nawet dość zbudowane, z porzeczkami, czerwonymi owocami, trochę pestkowe, z niezłą kwasowością ale też słodyczą w końcówce, zupełnie niepotrzebną, w stylu wody z sokiem – wina jednak ona nie przekreśla, się je pije łatwo, zupełnie bez bólu i złych emocji.

Jak na lęki i wątpliwości, z którymi rozpoczynałem degustację, wynik nie jest jednoznacznie negatywny, a w przypadku różu pozytywne zaskoczenie było spore. Wiadomo, że to jest masówka, wiadomo, że plastikowy korek i kryształowy wazon to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej – ale jak się nie ma co się lubi, to Makro też da się lubić. Howgh!

PS. Napisałbym jeszcze, że mają fajne ryby w Makro, ale zaraz się pojawią podejrzenia, że liczę na darmową tołpygę do degustacji.

Reklamy

4 Komentarze on “Duma i uprzedzenie”

  1. Kris pisze:

    Chyba tołpyga lepsza niż różowe RPA:)

  2. Agnieszka Szczupak pisze:

    Ryby w Makro to mieli dobre wieki temu, podobno lepsze w Auchanie są. A jak wątroba twoja po tych testach?

  3. MB pisze:

    Silikonowe to są fajne ale cycki:) MB


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s