Douce France

Francja? Kwaśne wino, panie, drogie jak cholera, a do tego żaby, ślimaki, kiła, mogiła, syfilis.

Tak, w Polsce nie tylko francuskie wino jest niedocenianie. Tamtejsza tradycja gastronomiczna jest nie dość, że lekceważona, ale praktycznie u nas nieobecna – i idę o zakład, że ogółowi kojarzy się przede wszystkim z głupkowatym akcentem szefów kuchni w reklamach i kreskówkach oraz filmami z Louie de Funesem.

Powody są proste – francuska kuchnia uchodzi za skomplikowaną, wyrafinowaną do granic absurdu, a przy tym nienowoczesną, wręcz démodé. Nawet osobom mniej uprzedzonym jawi się jako nieprzystępna, droga, odpowiednia co najwyżej na specjalne okazje. Tym bardziej więc wypada zauważyć zmiany na lepsze, tym bardziej warto pisać o ludziach i miejscach, które zmieniają postrzeganie Francji jako kraju płazożernych zarozumialców.

Pierwsza była Zazie. Jak się uwielbia Raymonda Queneau et consortes, szalonych literatów-matematyków z OuLiPo, to nie sposób się nie uśmiechnąć na samą myśl o tej nazwie – Zazie Bistro, nazwie francuskiej do cna i całkiem przy tym bezpretensjonalnej. Takie jest też to miejsce, na rogu ulic Józefa i Jakuba. Kuchnia francuska, ta prosta, codzienna, w tym świetne ślimaki, grasica i inne wcale nie oczywiste dla polskiego konsumenta dania, wszystkie jednak w nadzwyczajnie rozsądnych cenach, wśród szczerze wyluzowanej obsługi i pod czujnym okiem Oli, której Zazie jest ukochanym dzieckiem. O winach ani słowa, bo mi nie wypada – tylko tyle powiem, że już wkrótce będzie nowa karta.

Jeśli po wizycie w Zazie mało wam jeszcze Francji i uśmiechów, pędźcie na Sławkowską – tutaj, w sklepiku Rendez-Vous en France uśmiechnie się do was Kasia, a wy uśmiechniecie się na widok francuskich przysmaków: rillets, terrin, foie gras, fleur de sal i innych wspaniałości, a także win z Château Grézan, które przede wszystkim miłośnikom klimatów nowoświatowych sprawić mogą dużą radość – zwłaszcza w tak dobrych cenach.

Las, but not least – nie mam pojęcia, jakby to szło w języku Balzaka – jest sobie Mała Francja na ul. św. Tomasza. La Petite France de Cracovie to  królestwo Serge’a, Francuza rodem z Chinon, choć już doskonale zadomowionego w Polsce. Tutaj można przyjść na świetne sałatki, kanapki ciepłe i zimne, charcuterie, no i oczywiście na sery. Serge sery kocha. Słychać to w jego głosie, gdy z entuzjazmem przedstawia poszczególne gatunki i gdy popada w zadumę nad ich tysiącletnimi dziejami, widać w jego czułych gestach, kiedy, korzystając z pokaźnego instrumentarium, zgodnie ze sztuką dzieli kręgi i krążki na porcje. Jest też oczywiście i wino w małej Francji, wino z autorskiego importu, podawane w identycznych jak w paryskich bistro kieliszkach, niskich i pękatych niczym Sancho Pansa, lane aż po ich brzegi, bo przeznaczone do cieszenia się, a nie odprawiania nad nim modłów. Polecam zwłaszcza widniejące na zdjęciu Bordeaux Superieur Chateau Bois-Malot 2001, pełne i radosne – jak ja po moim francuskim Tour de Cracovie.

Reklamy

3 komentarze on “Douce France”

  1. Kris pisze:

    Zazie jest fantastyczne, ale i ten nowy lokalik na Tomasza daje radę. Historia o Łukaszu Kartonie niezapomniana:)

  2. Grzegorz Okaz pisze:

    Miałem okazję zjeść niedawno w Zazi jedną z lepszych kolacji w swoim życiu, wszak niedługim ale jednak … i w dodatku nie zbankrutować! Wisienką była selekcja wina (z mojej strony solidny uścisk dłoni). Spróbowałem jedynie Cothes du Rhone, czerwonego, domowego, lanego na lampki i wydaje mi się, że próżno szukać tej jakości wina francuskiego w Polsce w tej cenie. Drugim natomiast było alzackie Pinot Gris, chyba od Pierr’a Frick’a jeśli dobrze zrozumiałem kelnerkę, które w zestawieniu z innym producentem z okolic Pfaffenheim’u, którego niedawno piłem tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że jeśli białe to właśnie alzackie chcę pijać. Są zwyczajnie genialne, a ich oferta w Polsce wciąż dość skromna, choć w tej kwestii niedawno sprawiono mi wielką radość.

    • kubajanicki pisze:

      O tak, wina Pierre’a Fricka są po prostu nadzwyczajne – obiecuję, że ich w Zazie nie zabraknie 🙂 A Alzacji pojawia się coraz więcej – także wg mnie to jeden z najciekawszych na świecie regionów dla win białych. Pozdrawiam!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s