Grill kontra świat

Długi weekend to nie jest czas na pisanie o winie ani czytanie o winie. Długi weekend to jest czas na picie wina – takiego, o którym nie trzeba za dużo myśleć, o którym nie chce się gadać, którym można się dzielić z przyjaciółmi odległymi od naszego winnego bzika bez wyrzutów sumienia wobec Butelki i jej Twórcy, że na zmarnowanie poszła, w ręce profanów. Jest to też czas, powiedzmy sobie jasno, grillowania wszystkiego, co nam w ręce wpadnie, bo jak piszą uznani publicyści, to nie beatyfikacja ni mit smoleński, lecz właśnie grillowanie zamienia Polaków we Wspólnotę.

Dlatego właśnie dziś z rodakami chciałem się podzielić trzema winami  tyleż prostymi, co znakomitymi. Wszystkie trzy się świetnie nadadzą do jedzenia z rusztu, wszystkie trzy mają świetną relację jakości do ceny (po ok. 40-50), wszystkie trzy wreszcie dają wielką satysfakcję –  niekoniecznie intelektualną, lecz stricte zmysłową, intelekt ma wszak w długi weekend święte, lub przynajmniej błogosławione, prawo do odpoczynku. Wszystkie trzy powinny też być dostępne w ofercie Pijalni.

Pierwsze wino to alzacki Riesling Bollenberg 2007 od Pierre’a Reinharta. Suknię ma nie mniej efektowną niż Kate – jasnozłotą lub, jak kto woli, ciemnosłomkową, w nosie siłę rieslingowej nafty z koronkowymi przeplotami miodu i cytryny, w ustach, klasycznych także niczym wiadoma suknia, jest zaś wyraźna kwasowość i mocny kręgosłup, a także coś aptecznego. Nie ma tu weselnych fajerwerków, emocji tyle co w pierwszym pocałunku na balkonie, ale jest solidność i soczystość. Gdybym w obliczu nadchodzącego lata nie walczył teraz z brzuchem i mógł wrzucić na grill świeżego kalmara lub ośmiornicę (mam pewne kontakty i wymieniam jaja od znajomych kur z Kosewa na chorwackie oktapody, przywożone z pominięciem oficjalnych łańcuchów logistycznych), to trudno mi wyobrazić sobie do nich lepsze od tego Rieslinga towarzystwo.

Drugie wino to Grandpa’s Residence Weissburgunder, Mosel-Saar-Ruwer 2008  z Weingut Geierslay, winifikowane  z bardzo intensywnym udziałem beczki.  Ocieka ten Weissburgunder aromatami oddębowymi, waniliowo-chlebowymi, usta mają mocną, także zbudowaną z dębowych deszczułek strukturę – całość jednak zachowuje taką równowagę, z  przyjemnym owocem i pozytywnymi wibracjami, że pije się go wręcz potoczyście. Zjadłszy ośmiornicę, grillowałbym chętnie kurczaka – i tym winem drania popijał ile wlezie.

Trzecie i ostatnie wino to Spatburgunder Vulkangestein 2008 od Burggarten, pochodzący z niemieckiego regionu Ahr. To moje kolejne, trudno zliczyć które, podejście do niemieckich interpretacji Pinot Noir – i jedno z niewielu naprawdę satysfakcjonujących. Nos jest z początku mięsny, podwędzany, czuć w nim i przejrzałe czerwone owoce, i korzenne przyprawy, a także nieco lakieru do drewna – słowem, zarazem bogato i straszno. Jednak usta to przemiłe zaskoczenie – wyraziste, ale nieprzegięte, o piętrzących się taninach, mile kwasowe, rześkie, z posmakiem suszonej wołowiny w finiszu.  Po wyrzuceniu ostatnich kostek z kurczaka na moim wyimaginowanym grillu lądują kiełbaski oraz karkówka – a ten Spatburgunder z wulkanicznej gleby, a więc w klimatach jak najbardziej rusztowi pokrewnych, unosi je bez problemu

Furda więc, regalne matrymonia i papalne wniebowzięcia! Byle polski grill spokojny, byle polski grill wesoły, byle się wino lało strumieniami… Et in Arcadia ego.

Reklamy

3 Komentarze on “Grill kontra świat”

  1. Łukasz Wiecheć pisze:

    haha – a jaki jest kurs przeliczeniowy jaj z Kosewa do jednego chorwackiego oktapoda?… 🙂

  2. denko pisze:

    Ja też tam (w A., a nawet w AA;-)a to Polska właśnie) byłem, ale raczej piwo piłem. Ale przekonania i intencje szlachetne, mierz siły na zamiary, za nimi pójdą inni etc. Kto wie?

    d.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s